Najnowsze wpisy

28 stycznia 2013 - Już jutro o 15:30 spotkanie on-line z Sekretarz Stanu Hillary Rodham Clinton * 6 czerwca 2013 - Amerykański gaz w Polsce zamiast rosyjskiego? * 28 lipca 2014 - Więcej sił NATO na Wschodzie * 31 stycznia 2013 - Prawo imigracyjne do zmiany * 5 sierpnia 2014 - Sankcje sektorowe Zachodu. Pierwsza linia frontu * 25 marca 2013 - Polsko-amerykański sojusz cybernetyczny * 24 lipca 2014 - Czy UE zagra z USA przeciwko Rosji? * 4 czerwca 2013 - Koniec wizyty Sikorskiego w Waszyngtonie * 4 sierpnia 2014 - Za dużo prywatnych dronów * 2 lutego 2013 - Dzień Świszcza * Astrabit
logo
tweeter tweeter tweeter tweeter

Wczoraj prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama rozmawiał z 4 przywódcami państw europejskich w sprawie sytuacji na Ukrainie i w strefie Gazy. Do telekonferencji Biały Dom zaprosił premiera UK Davida Camerona, kanclerz Angelę Merkel, prezydenta Hollande’a i… premiera Włoch Matteo Renziego.

Rozmowa dotyczyła sytuacji w strefie Gazy, Iraku i Libii. Najważniejsi partnerzy USA w Europie omówili działania zmierzające do zawieszenia broni i deeskalacji konfliktu między Izraelem i Palestyną. W sprawie Libii zgodzili się na wspólne działania w ramach ONZ i wspieranie demokratycznie wybranego parlamentu. W sprawie Iraku ustalili konieczność szybkiego powołania rządu i omówili kwestie bezpieczeństwa.

Dobór rozmówców wynikał z wielu czynników. Wielka Brytania jest oczywistym i najważniejszym sojusznikiem USA w tej części Świata. Podobnie jak Francja, Wielka Brytania jest również członkiem stałym Rady Bezpieczeństwa ONZ. Niemcy prócz oczywistych względów politycznych, podobnie jak Wielka Brytania (Mildenhall)  i Włochy (Aviano), na swoim terytorium utrzymują amerykańską bazę wojskową w Rammstein.

W sprawie Ukrainy liderzy państw omówili kilka kwestii. Po pierwsze zgodzili się co do działań mających zagwarantować nieskrępowany dostęp ekspertów do wraku zestrzelonego samolotu MH17 oraz ciał ofiar. Po drugie podejmą wspólne działania na rzecz międzynarodowego śledztwa w tej sprawie. Po trzecie omówili wspólne stanowisko na temat „skoordynowanych sankcji” wobec Rosji za wsparcie dla separatystów.

Polska nie okazała się partnerem do rozmowy na temat strefy Gazy – co zrozumiałe. Irak, pomimo wieloletniego wsparcia naszych kontyngentów również nie okazał się tematem do rozmowy na tym szczeblu. Jak się okazuje, nawet Ukraina nie jest tematem, w którym premier Polski może mieć coś interesującego do powiedzenia.

W tej sytuacji o pomstę do nieba wołają słowa ministra SZ Radosława Sikorskiego o „szkodliwym” i „nic niewartym” sojuszu Polski i Stanów Zjednoczonych. Polska jest słaba i – co gorsza – nawet w kwestii Ukrainy nie jest najważniejsza.

 

KZ/whitehouse.gov

Dodaj komentarz


*


+ 9 = czternaście


Ministerstwo spraw Zagranicznych        Ambasada USA w Warszawie        Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej        EBE        Central Intelligence Agency        Konsulat Generalny Stanów Zjednoczonych Kraków