Najnowsze wpisy

30 stycznia 2014 - Sekretarz obrony USA w Polsce * 19 sierpnia 2014 - Migi-29 za F-16? Propozycje wsparcia Ukrainy * 23 lipca 2014 - Raytheon zbuduje Tarczę Polski? * 22 stycznia 2013 - Kto jest kim i gdzie siedział? czyli najważniejsze vipy z inaugaracji drugiej kadencji BO * 5 sierpnia 2014 - Sankcje sektorowe Zachodu. Pierwsza linia frontu * 28 lipca 2014 - Więcej sił NATO na Wschodzie * 30 lipca 2014 - Umowa TTIP także o przepływie specjalistów * 29 lipca 2014 - Polska nie jest najważniejsza * 13 stycznia 2013 - Bush będzie kiedyś prezydentem USA * 20 grudnia 2012 - Polskie F 16 z lepszym uzbrojeniem? Potrzebna zgoda Kongresu USA * Astrabit
logo
tweeter tweeter tweeter tweeter

Bardzo możliwe, że w najbliższym czasie Stany Zjednoczone zaostrzą przepisy dotyczące posiadania broni palnej. Dyskusja na ten temat rozgorzała po niedawnej tragedii w Newtown. Prokurator Generalny Eric Holder poinformował, że administracja Obamy rozważa działania wykonawcze i ustawodawcze mające na celu ograniczenie dostępu do broni.

Jak powiedział dziennikarzom, w najbliższych tygodniach należy rozważyć szereg opcji, w tym zapewnienie, by nadzorujące obrót bronią Biuro do spraw Alkoholu, Tytoniu, Broni Palnej i Materiałów Wybuchowych było „silne i sprawne”. Ta federalna agencja uznawana jest za chronicznie niedoinwestowaną.

„Jasne jest, że musimy uczynić więcej” – zaznaczył Holder. Nie wspomniał jednak o ewentualnym przywróceniu zakazu pewnych rodzajów broni półautomatycznej, jaki obowiązywał w USA w latach 1994-2004. Prokurator generalny wielokrotnie deklarował się jako zwolennik takich restrykcji.

Warto przypomnieć, że zaraz po reelekcji Obamy mieliśmy do czynienia z prawdziwym boomem na zakup broni. Amerykanie ruszyli do sklepów w obawie, że podczas drugiej kadencji prezydentowi przyjdą do głowy pomysły ograniczenia dostępu do broni palnej.

Czy słusznie?

Blady strach, który padł na amatorów broni, jest zupełnie irracjonalny, bo w pierwszej kadencji Obama nie zrobił absolutnie nic, żeby ograniczyć ich prawa. Nawet po najgorszych jatkach, takich jak latem br. w kinie w Denver, gdzie na premierze najnowszego „Batmana” szaleniec strzelał do publiczności z karabinu, prezydent wydaje zawsze takie samo oświadczenie, że „razem z Michelle modlimy się za ofiary i ich rodziny”.

Tymczasem w czasie ostatniej kampanii wyborczej temat został poruszony tylko raz, podczas telewizyjnej debaty kandydatów na prezydenta. Ktoś z publiczności spytał Obamę i Mitta Romneya o karabiny szturmowe takie jak kałasznikowy. Są one powszechnie dostępne w nieznacznie zmodyfikowanej wersji – żeby wystrzelić np. 30 pocisków, trzeba 30 razy pociągnąć za cyngiel, a nie naciskać go przez cały czas.

Romney stwierdził, że trzeba promować tradycyjne wartości, bo najwięcej kryminalistów wychowuje się w rozbitych rodzinach z samotną matką.
- Osobiście wierzę, że dla broni przeznaczonej dla żołnierzy nie powinno być miejsca na naszych ulicach – stwierdził demokrata Obama. A potem długo wyjaśniał, że potrzebna jest edukacja młodzieży, żeby nie miała skłonności do przemocy.

Prezydent zdaje sobie sprawę, że jakikolwiek zamach na drugą poprawkę do konstytucji USA, która gwarantuje Amerykanom prawo do posiadania i noszenia broni, byłby wojną z wiatrakami. Szacuje się, że w prywatnych rękach znajduje się w USA ok. 200 mln egzemplarzy broni. Nawet gdyby Obama zdecydował się walczyć z milionami amatorów karabinów, to obronią ich Republikanie, którzy mają większość w Kongresie.

Tymczasem polskie przepisy dotyczące posiadania broni, uchodzą za jedne z najbardziej restrykcyjnych w UE. Obecne przepisy dotyczące nabywania, posiadania, przechowywania, zbywania i deponowania broni i amunicji, a także przywozu ich z zagranicy, przewozu przez terytorium kraju i wywozu za granicę określa ustawa z 21 maja 1999 o broni i amunicji z późniejszymi zmianami. Ustawa ta określa także zasady posiadania broni i amunicji przez cudzoziemców oraz wydawania pozwoleń na broń, cofania ich, a także zasady funkcjonowania strzelnic.

Wyraźnie bardziej liberalna jest także unijna dyrektywa o broni i amunicji. Również praktyka organów policji w zakresie wydawania pozwoleń sprawia, iż w środowiskach osób używających broni palnej (np. wśród osób zajmujących się strzelectwem sportowym) dominuje pogląd o niezwykle trudnym dostępie do legalnego posiadania broni w Polsce oraz o bardzo skomplikowanych procedurach uzyskiwania zezwolenia. Opinie te w pewien sposób potwierdzają statystyki publikowane przez Komendę Główną Policji, wedle których od roku 1998 odnotowywany jest systematyczny spadek liczby pozwoleń na broń. Zgodnie z tymi danymi w roku 2004 w Polsce pozwolenie to posiadało 385 193 osoby. W ostatnich latach jednak coraz częściej odnotowuje się głosy i apele ze strony rozmaitych środowisk o dokonanie pewnej liberalizacji ustawy o broni i amunicji ułatwiającej dostęp do broni w Polsce

PAP/PR

Dodaj komentarz


*


sześć × = 24


Ministerstwo spraw Zagranicznych        Ambasada USA w Warszawie        Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej        EBE        Central Intelligence Agency        Konsulat Generalny Stanów Zjednoczonych Kraków