Najnowsze wpisy

29 lipca 2014 - Na sankcje sektorowe ze strony UE za wcześnie. Co na to USA? * 1 lutego 2013 - „New York Times” o nowej antykomunistycznej fali w Polsce? Owszem i to pochlebnie * 2 lutego 2013 - Dzień Świszcza * 6 czerwca 2013 - Amerykański gaz w Polsce zamiast rosyjskiego? * 5 stycznia 2013 - Festiwal „Obama 2013″ * 13 stycznia 2013 - Bush będzie kiedyś prezydentem USA * 3 czerwca 2013 - Batalia o polskie łupki: biznes kontra władza * 16 lutego 2013 - Arcykosztowne cięcia * 31 lipca 2014 - USA dozbroją Ukrainę? * 30 stycznia 2014 - Sekretarz obrony USA w Polsce * Astrabit
logo
tweeter tweeter tweeter tweeter

Zła passa nie opuszcza prezydenta USA Baracka Obamy od czasu ujawnienia afery PRISM. Po tym jak Władimir Putin wykiwał go w sprawie Syrii, zmuszając Amerykanina do przyjęcia niekorzystnych rosyjskich warunków wykluczającej interwencję zbrojną, kolejny pożar wybucha na rodzimym podwórku Obamy.

Ze względu na impas polityczny w sprawie budżetu rząd po raz pierwszy od 18 lat nie otrzyma pieniędzy na bieżące funkcjonowanie. Urzędnicy zostaną wysłani na przymusowe urlopy. Zamykane są urzędy i instytucje państwowe korzystające ze środków federalnych. Wszystko przez spór między Demokratami i Republikanami o kosztowny program ubezpieczeń zdrowotnych Obamacare – perełkę programową prezydenta (stąd potoczna nazwa) i obiekt gorącej krytyki większości Republikanów.

Ta bezprecedensowa sytuacja zmusiła Baracka Obamę do odwołania wizyty na szczycie APEC na wyspie Bali (5-7 października). Miał się tam spotkać z azjatyckimi liderami i kontynuować tournée po regionie, który znalazł się w centrum zainteresowania obecnej administracji, która ogłosiła zwrot do Azji w polityce zagranicznej. Wydarzenie to było także okazją do odzyskania inicjatywy w relacjach z Putinem. Rosyjskie media przewidywały, że liderzy poruszą na Bali najważniejsze tematy sporne jak sytuacja w Syrii czy cyberbezpieczeństwo, czyli obszary na których Obama otrzymał ostatnio solidne manto od Rosjan.

Niestety ze względu na bankrutujące pomysły socjalne w polityce krajowej, Obama ma coraz mniejsze pole do manewru w pełnej niepowodzeń polityce zagranicznej. Pomimo, że zapowiedzi o zwrocie geopolitycznym nad Pacyfik przyniosły wiele szkód w polityce europejskiej USA, których nie usunęły umizgi wiceprezydenta Johna Kerry’ego na Starym Kontynencie, czarnoskóry przywódca Ameryki jednocześnie nie zyskał Azji. Ze względu na walący się grunt pod nogami w ojczyźnie, na chwilę obecną pozostawia region azjatycki sam sobie, z czego na pewno skorzystają liderzy Chin i Rosji.

Obama jest sam sobie winien. Otworzył zbyt wiele frontów, na których nie potrafił skutecznie walczyć. Jego polityka w kraju i za granicą wali się jak domek z kart. To zła wiadomość dla Amerykanów, którzy przez niekompetencję swojego przywódcy, tracą punkty w globalnej rywalizacji.

Dodaj komentarz


*


2 − = jeden


Ministerstwo spraw Zagranicznych        Ambasada USA w Warszawie        Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej        EBE        Central Intelligence Agency        Konsulat Generalny Stanów Zjednoczonych Kraków