Najnowsze wpisy

16 lutego 2013 - Arcykosztowne cięcia * 22 grudnia 2012 - Sikorski trzyma za słowo, Ławrow trzyma za jaja * 5 stycznia 2013 - Festiwal „Obama 2013″ * 2 lutego 2013 - Dzień Świszcza * 19 sierpnia 2014 - Migi-29 za F-16? Propozycje wsparcia Ukrainy * 30 stycznia 2014 - Sekretarz obrony USA w Polsce * 31 lipca 2014 - USA dozbroją Ukrainę? * 1 lutego 2013 - „New York Times” o nowej antykomunistycznej fali w Polsce? Owszem i to pochlebnie * 30 lipca 2014 - Umowa TTIP także o przepływie specjalistów * 23 lipca 2014 - Raytheon zbuduje Tarczę Polski? * Astrabit
logo
tweeter tweeter tweeter tweeter

Świetlna pamiątka po World Trade Center Kolejna teza, którą chciałbym rozwinąć w ramach cyklu moich tekstów o Pax Americana odnosi się do nowych realiów prowadzenia konfliktu, które wpłynęły na zdolności strategiczne Stanów Zjednoczonych.

We wprowadzeniu do rozważań napisałem, że „atak na WTC z 11 września 2001 roku był Pearl Harbor wojny asymetrycznej. Uruchomił bezpośrednie zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w Afganistanie i Iraku, które pożarło dużą część ich zasobów i będzie je pożerać przez długi czas. Amerykanie będą obecnie starać się zmniejszyć to obciążenie, by móc większe środki skupić w regionie Azji i Pacyfiku w celu równoważenia rosnącej siły geopolitycznej Chin.”

Zburzenie World Trade Center przez terrorystów zasiadających za sterami samolotów-pocisków które wbiły się w oba wieżowce rankiem 11 września 2001 roku zakończyło okres stabilnej hegemonii amerykańskiej znanej z lat 90-tych. Wtedy też rzeczywistość zadała kłam tezie Francisa Fukuyamy o końcu historii. Atak nadszedł z niespodziewanej strony w jednej chwili rzucając na kolana największe mocarstwo naszych czasów. Odpowiedzią była zdecydowana polityka Georga W. Busha na Bliskim Wschodzie, który wywołał tam dwie wojny – w Afganistanie i w Iraku. Te konflikty zarezerwowały miejsce wyznaczone w dokumentach strategicznych USA w ramach Standardu 2MRC. Zgodnie z nimi Amerykanie mogą angażować się maksymalnie w dwa konflikty zbrojne jednocześnie. Niezależnie od zmian w zdolności do realizacji tego standardu, obecnie limit interwencji został wyczerpany a Waszyngton ma związane ręce.

Dlatego też Stany Zjednoczone nie angażują się już bezpośrednio w konflikty takie, jak libijski i malijski. Świadczą wsparcie wywiadowcze i ślą drony ale nie należy się spodziewać desantu marines na plażach północnej Afryki. To również signum tempori pokazujące instrumentarium konfliktu asymetrycznego. W tym kontekście warte odnotowania jest otwarcie nowego wymiaru walki – cyberprzestrzeni. Obawę przed atakiem z tego kierunku sygnalizowali już najwyżsi oficjele USA w tym Sekretarz Obrony Leon Panetta ostrzegający przed cybernetycznym Pearl Harbor.

Aby odzyskać inicjatywę strategiczną Amerykanie będą dążyli do jak najszybszego zamknięcia teatrów w Afganistanie i Iraku. Stąd zapowiedzi wyjścia z tego pierwszego kraju w 2014 roku. Symboliczne wyjście z Iraku w 2011 roku nie dało pełnej satysfakcji a w kraju operują nadal tysiące „doradców”. W obu przypadkach trwa jednak proces uwalniania zdolności strategicznej, którą USA planują przenieść do regionu Azji i Pacyfiku – zgodnie ze strategią zwrotu do Azji ogłoszoną przez ekipę Obamy.

Ma to określone konsekwencje dla Pax Americana. Europa nie może liczyć na parasol ochronny sił zbrojnych USA, a zatem musi odbudować własne. Nie może tego zrobić bez cięć w rozrośniętych budżetach socjalnych, które będą musiały się skurczyć. Okres przejściowy pozostawi próżnię geopolityczną w regionie tzw. bliskiej zagranicy Federacji Rosyjskiej, która będzie miała tu duże pole do popisu w perspektywie krótkoterminowej. Kraje regionu Europy Środkowo-Wschodniej powinny zareagować na to zagrożenie pogłębieniem integracji i wzmocnieniem zdolności strategicznych. Amerykanie pozostaną jednak zaangażowani w relacje transatlantyckie w innych sektorach, w tym w dziedzinie gospodarki, czego przejawem jest np. propozycja stworzenia strefy wolnego handlu USA-UE. Stary Kontynent jest nadal potrzebny do flankowania tworzącego się bloku Chiny-Rosja. W tym zakresie dużą rolę do odegrania mają Polacy, którzy powinni przygotować się na taką sposobność poprzez modernizację sektora obronnego i integrację dyplomatyczną regionu.

W następnej części odniosę się do kryzysu gospodarczego i jego wpływu na kondycję Pax Americana.

Dodaj komentarz


*


jeden × = 4


Ministerstwo spraw Zagranicznych        Ambasada USA w Warszawie        Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej        EBE        Central Intelligence Agency        Konsulat Generalny Stanów Zjednoczonych Kraków