Najnowsze wpisy

28 grudnia 2012 - Po Newtown więcej broni! * 22 stycznia 2013 - Kto jest kim i gdzie siedział? czyli najważniejsze vipy z inaugaracji drugiej kadencji BO * 24 lipca 2014 - Czy UE zagra z USA przeciwko Rosji? * 5 sierpnia 2014 - Sankcje sektorowe Zachodu. Pierwsza linia frontu * 28 stycznia 2013 - Już jutro o 15:30 spotkanie on-line z Sekretarz Stanu Hillary Rodham Clinton * 31 lipca 2014 - USA dozbroją Ukrainę? * 29 lipca 2014 - Na sankcje sektorowe ze strony UE za wcześnie. Co na to USA? * 1 sierpnia 2014 - Prof. Binienda jest doradcą Obamy czy to się komuś podoba, czy nie! * 16 lutego 2013 - Arcykosztowne cięcia * 15 marca 2013 - Obama: w sprawie Iranu „all options on the table” * Astrabit
logo
tweeter tweeter tweeter tweeter

volleyballUntitled-1W najbliższy piątek i niedzielę w ramach czwartej kolejki zmagań siatkarskiej Ligi Światowej po dwóch stronach siatki staną reprezentacje Polski i Stanów Zjednoczonych. Spotkania w Katowicach i Wrocławiu będą okazją do wyrównania rachunków z ubiegłorocznych rozgrywek kiedy to obie drużyny zmierzyły się ze w wielkim finale.

Finał Ligi Światowej 2012 przeszedł do historii polskiej siatkówki. Po raz pierwszy naszej reprezentacji udało się wówczas awansować do finału. Pokonując w nim bez straty seta Amerykanów, Polacy oprócz złotych medali zdobyli też czek na milion dolarów.

W  tym roku, na razie biało-czerwoni nie odgrywają pierwszoplanowych ról w rywalizacji w grupie A Ligi Światowej. Podopieczni Andrei Anastasiego po serii czterech porażek z rzędu z Brazylią i Francją przed tygodniem zapisali na swoim koncie dwa zwycięstwa z Argentyną. Z dorobkiem ośmiu punktów zajmują przedostatnie miejsce w grupie. Szansę na awans do turnieju finałowego wciąż jeszcze są, ale o powtórkę sprzed roku może być ciężko, bo nie wszystko zależy już od naszych reprezentantów. Mecze ze Stanami Zjednoczonymi to zatem ostatnia szansa na przedłużenie marzeń o udziale w turnieju finałowym w Mar del Plata w Argentynie.

Amerykanie również startują ze zmiennym szczęściem. W konfrontacjach z Argentyną i Bułgaria zaliczyli po jednej wygranej i jednej przegranej. Dwukrotnie za to pozostawili w pokonanym polu Francuzów. Złożyło się to na jedenaście punktów i trzecie miejsce w grupie przed weekendowymi pojedynkami z Polską. Choć oba zespoły zdecydowanie dalekie są od swojej najwyższej formy to mecze czwartej i piątej drużyny światowego rankingu zawsze gwarantują sporą dawkę emocji. Aktualny bilans potyczek Polsko-Amerykańskich w Lidze Światowej to 8 do 7 dla reprezentacji Stanów Zjednoczonych.

 

Liga Światowa to prestiżowa i kasowa impreza, ale nie zawsze najważniejsza. Przed Polakami przede wszystkim wrześniowe mistrzostwa Europy i przyszłoroczne mistrzostwa świata. Amerykanie z kolei od lat przygotowują się w systemie czteroletnim z Igrzyskami Olimpijskimi jako turniejem docelowym. Udział w Lidze Światowej, Igrzyskach Panamerykańskich traktują więc przede wszystkim jako kolejne testy w procesie budowy optymalnego składu i formy. Eksperyment udał się  w 2008 roku gdy siatkarze ze Stanów Zjednoczonych w odstępie kilku tygodniu zdobyli złoto Ligi Światowej i Igrzysk Olimpijskich. Wtedy jednak doszło do szczególnej interakcji wybitnych jednostek potrafiących stworzyć zgrany zespół z doskonałym nowozelandzkim trenerem Hugh McCutcheonem. Dziś z tamtej ekipy pozostał tylko środkowy David Lee. Zmienił się  szkoleniowiec, a gwiazdy pokroju Lloya Balla czy Claytona Stanleya muszą się dopiero objawić. Drużynę budowaną wokół utalentowanego przyjmującego Matthew Andersona czeka sporo pracy zanim zdoła dorównać swoim wielkim poprzednikom.

Polsko-Amerykańskie starcia reprezentacji narodowych to nie jedyna przestrzeń gdzie spotykają się siatkarskie światy z obu stron oceanu. Członkami założonej w Holyoke – miejscu narodzin piłki siatkowej siatkarskiej galerii sław jest czterech Polaków; legendy lat siedemdziesiątych; Tomasz Wójtowicz, Stanisław Gościniak, Edward Skorek i śp trener Hubert Jerzy Wagner. Amerykańscy zawodnicy natomiast są regularnie obecni na ligowych parkietach nad Wisłą. O sile mistrzów Polski z Rzeszowa od dwóch lat stanowi Amerykanin Paul Lotman (aktualnie najlepiej przyjmujący Ligi Światowej). Niezwykle lubiany i ceniony za swoje poświęcenie na parkiecie siatkarz, jak sam przyznaje traktuje Polskę jak drugi dom. Kilka sezonów temu w zespole AZS-u Częstochowa w jednym czasie występowało aż trzech reprezentantów Stanów Zjednoczonych.

Polska – Stany Zjednoczone 05.07, 07.07 Katowice, Wrocław. Początek spotkań 20:15.

Maciej Głaczyński

Kategorie: Kultura, Prausaówka

Dodaj komentarz


*


7 × = dwadzieścia jeden


Ministerstwo spraw Zagranicznych        Ambasada USA w Warszawie        Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej        EBE        Central Intelligence Agency        Konsulat Generalny Stanów Zjednoczonych Kraków