Najnowsze wpisy

2 lutego 2013 - Dzień Świszcza * 20 grudnia 2012 - Po tragedii w Newtown czas „gun revolution” w USA? a co w Polsce? * 20 grudnia 2012 - Polskie F 16 z lepszym uzbrojeniem? Potrzebna zgoda Kongresu USA * 28 grudnia 2012 - Po Newtown więcej broni! * 16 lutego 2013 - Arcykosztowne cięcia * 30 lipca 2014 - Umowa TTIP także o przepływie specjalistów * 20 grudnia 2012 - Gen. Bogusław Samol na czele Korpusu Północno – Wschodniego * 19 sierpnia 2014 - Migi-29 za F-16? Propozycje wsparcia Ukrainy * 31 stycznia 2013 - Prawo imigracyjne do zmiany * 3 września 2014 - „Prezydent” UE Tusk zaszkodzi śledztwu smoleńskiemu – wywiad z prof. Biniendą i mec. Szonert-Biniendą * Astrabit
logo
tweeter tweeter tweeter tweeter

Tim Boersma na łamach serwisu Brookings Institution porównuje stan zaawansowania wydobycia gazu łupkowego w Europie i USA. W swojej ocenie Boersma rysuje mało optymistyczną wizję rozwoju tej gałęzi gospodarki na starym kontynencie. Nie unika przy tym krytyki europejskich państw, w tym Polski.

Według holenderskiego analityka w Europie nie ma szans na powtórzenie łupkowego boomu porównywalnego do tego ze Stanów Zjednoczonych. Różnice pomiędzy sytuacją energetyczną po dwóch stronach Atlantyku już na starcie sytuują Europę na gorszej pozycji. W USA szybko zorientowano się, jak ważną gałęzią gospodarki może być wydobycie gazu z łupków. Ułatwiono więc dostęp do badań nad złożami, zmieniono przepisy prawa na bardziej preferencyjne. Ponadto inicjatywa ta od razu cieszyła się sporym poparciem politycznym. Na tym tle Europa wypada dość blado. Wstępne odwierty w Polsce, czy Szwecji pokazały, że złoża nie są tak bogate jak za oceanem. Cenne zasoby gazu są w Europie ukryte głęboko, co zwiększa koszty wydobycia. Boersma zwraca również uwagę na kwestię problemów infrastrukturalnych nad Wisłą, które w przypadku naszego kraju wychodzą na pierwszy plan. Gospodarka Polski oparta jest na węglu i imporcie ropy, wobec czego stan np. sieci dystrybucyjnych gazu pozostawia wiele do życzenia.

Sceptycyzm, który pojawił się po wstępnych odwiertach i szybki odwrót z Polski kilku firm z USA i Kanady ( Exxon Mobil, Marathon i Talisman) z pewnością nie sprzyja rozwojowi inwestycji. Brak spójnej polityki legislacyjnej rządu dodatkowo zniechęca potencjalnych inwestorów. Sprawą zainteresowała się też Komisja Europejska poddając pod wątpliwość zgodność z europejskim prawem o wolnej konkurencji faktu preferowania przez rząd państwowego PGNiG.  Jednocześnie ta sama Komisja Europejska popycha Polskę w kierunku odejścia od węglowego zasilania gospodarki. Boersma krytykuje rodzimych rządzących, którzy od lat, mimo chęci uniezależnia się od Rosji nie szukają wspólnych porozumień dotyczących produkcji gazu z Danią czy Niemcami. Za przyczynę autor wskazuje wspomniane zaniedbania infrastrukturalne w tym zakresie.

Duże rozbieżności pomiędzy Europą a Stanami Zjednoczonymi występują także w zakresie ochrony środowiska przy okazji wydobycia złóż mineralnych. Europejska debata na temat łupków koncentruje się przede wszystkim wokół ekologii, a nie spraw gospodarczych. Wiele państw zwłaszcza Europy zachodniej skutecznie blokuje inwestycje w obawie przed oskarżeniami o działania na szkodę środowiska naturalnego (ważną rolę odgrywa tu również prawo Unii Europejskiej, choć Bruksela na razie oficjalnie pozostaje neutralna). Polska zgodnie z deklaracjami rządu należy do nielicznych otwartych zwolenników wydobycia gazu z łupków. Niemniej jednak szereg regulacji prawnych wciąż pozostaje we wstępnej fazie. Dla porównania w USA od lat 70 XX wieku istnieje szerokie wsparcie administracji dla badań w tym zakresie. Tanie wydobycie gazu przyniosło Stanom Zjednoczonym spadek cen przemysłowych gazu o jedną czwartą i w konsekwencji sporą przewagę nad Europą. W efekcie USA z importera stało się potencjalnym eksporterem gazu do Europy. Budzi to rzecz jasna negatywne emocje u europejskich potentatów z Rosji czy Norwegii.

Niewielkie są zatem szansę na „łupkową rewolucje” na starym kontynencie. Państwa Europy stawiają na poprawę swojego bezpieczeństwa energetycznego, ale raczej nie poprzez próby wydobycia gazu łupkowego. Wiele rządów woli nie otwierać społecznej dyskusji na ten temat. Tymczasem dla amerykańskich korporacji na energetycznej mapie świata pojawia się coraz więcej nowych, bardziej atrakcyjnych regionów jak Algieria czy Ukraina. Szansą dla Europy może być rozwój systemów hydraulicznych, które uczyniłyby wydobycie mniej kosztownym.

Maciej Głaczyński

Dodaj komentarz


*


− cztery = 1


Ministerstwo spraw Zagranicznych        Ambasada USA w Warszawie        Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej        EBE        Central Intelligence Agency        Konsulat Generalny Stanów Zjednoczonych Kraków